Expertus BHP


SŁUŻBA BHP, NADZÓR BHP, /P.POŻ., HACCP, ODZIEŻ I OBUWIE ROBOCZE, OCENA RYZYKA ZAWODOWEGO, SZKOLENIA BHP LUBLIN, INSTRUKCJA BEZPIECZEŃSTWA POŻAROWEGO, KURSY, INSTRUKTAŻE

Quo Vadis PIS czyli dokąd idziesz Sanepidzie…


Właśnie, dokąd. Tego pytania z pewnością nie zadają sobie ustawodawcy a już z pewnością nie władze wojewódzkie, tej skądinąd szacownej instytucji. Nie dalej jak kilka dni temu wstrząsnęło mną pewne zdarzenie. Otóż, będąc w delegacji, odwiedziłem jedną ze szkół województwa lubelskiego, oddaloną od Lublina o około 140 km. Na terenie tej szkoły odbywała się właśnie kontrola prowadzona przez dwóch inspektorów Państwowej Inspekcji Sanitarnej, uwaga, z Lublina! Na tym nie koniec. Tych dwóch panów przywiózł trzeci, kierowca, ponieważ tak ważna persona jak inspektor PIS nie może podróżować środkami komunikacji publicznej. Reasumując, koszt dojazdu trzech osób na tak dużą odległość(zakładając, że samochód pali tylko 6l/100km a benzyna kosztuje tylko 5.00zł,insperktor zarabia 2500/m-c czyli 113.00zł/doba a delegacja kosztuje 23zł/osoba) kształtuje się circa 500zł! Może PIS powinna się czegoś nauczyć od jej siostrzanej instytucji czyli Państwowej Inspekcji Pracy? Tutaj samochód jadący w teren,  zabiera kilku inspektorów, z których każdy prowadzi indywidualną kontrolę w różnych zakładach pracy a później kierowca zbiera ich wszystkich i razem już wracają do biura! To chyba bardziej logiczne i oszczędne rozwiązanie?   Zapewne z powodu kosztów kontroli, bierze się nagminne karanie podmiotów w postępowaniu mandatowym oraz zgodnie z ustawą o PIS, obciążanie podmiotu kosztami kontroli w razie stwierdzenia niedociągnięć. Proszę pokazać mi kuchnię lub inne miejsce produkcji spożywczej, gdzie nie można doszukać się nieprawidłowości-jeżeli niczego się nie znajdzie, można sięgnąć ręką tam gdzie wzrok nie sięga i znaleźć odrobinę kurzu!  Trzeba sobie jakoś wynagrodzić  poniesione koszty! Nie wiem jak rozdzielane są środki w budżecie ale sądzę, że wielkość wpływów od inspekcji  sanitarnej, ma na ten rozdział duży wpływ( tego jednak nie wiem, więc to jedynie moje dywagacje).  Odnoszę również wrażenie, że w tej całej karuzeli zatracono ideę istnienia tej instytucji.  Przy pierwszej kontroli powinno się pouczyć przedsiębiorcę o jego niedociągnięciach i dopiero kiedy uporczywie uchyla się od swoich obowiązków-karać! Wszak nawet Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia czy inne kodeksy,  w wielu artykułach obok grzywny oferują pouczenie! Ale Sanepid o tym zdaje się zapominać. Ponawiam więc pytanie zawarte w tytule tego artykułu, dokąd? I nie znajduję żadnej rozsądnej odpowiedzi…